Właśnie byłem w kinie

Książka, kino, teatr, muzyka, telewizja...
Regulamin forum
Info: tematy możliwe do przeglądania przez gości forum, dostępne indeksowanie dla bootów typu Google.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 1560
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post: # 221870Post Achim »

Tak, to ten film.
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
Awatar użytkownika
Michał
Posty: 1872
Rejestracja: 06-11-2023 13:40:07
Lokalizacja: Miasto

Re: Właśnie byłem w kinie

Post: # 222313Post Michał »

Byłem w kinie ☺️. Obejrzałem najnowszą część „Avatara". Jestem zachwycony.
Awatar użytkownika
Pedał_w_szlafroku
Posty: 151
Rejestracja: 17-11-2025 10:22:02
Lokalizacja: Foyer

Re: Właśnie byłem w kinie

Post: # 222471Post Pedał_w_szlafroku »

Hamnet
Jeśli ktoś lubi kino akcji, zapewne uzna ten obraz za egzaltowany czy tani wyciskacz łez. Albo przehajpowany, cokolwiek to znaczy. Czytałem takie opinie. Jeśli jednak ktoś lubi być w kinie dzieckiem i poddać się czarowi obrazu, z pewnością będzie wycierał oczy ze wzruszenia.

Ten film ma niezwykły klimat płynący z jakiejś prostoty opowieści. Jakieś zadupie, spora bieda, kilka osób, patologiczne relacje rodzinne i nagła miłość od pierwszego wejrzenia. Pojawiają się dzieci, dzieci chorują, któreś umiera. Wszystko bez wielkich efektów, chwilami wydaje się, że jest to opowieść nudna. Potrzebna kasa, więc ojciec wyjeżdża do Londynu, matka zostaje zaś sama z codziennymi troskami i to ona musi zastąpić i ojca. Strasznie współczesna to przecież historia. Dopiero po śmierci syna, Hamneta (to imię było używane w ówczesnej Anglii na przemian z imieniem Hamlet), jego matka, Agnes, jedzie do Londynu odwiedzić męża, któremu zarzuca niedostateczną żałobę i brak pamięci o synu. I tu konfrontuje się z Hamletem na scenie. Dopiero wtedy, i ona, i widzowie, uświadamiają sobie, w jaki sposób uczczona jest pamięć o synu, wszak największa tragedia Szekspira nie jest o małym chłopcu a o dorosłym księciu.

Paul Mescal, jak to Paul Mescal, uroczo uwodzi uśmiechem i ładnymi oczkami. Naprawdę zachwyca jednak Jessie Buckley. Wspaniała rola. Sądzę, że Oscara za najlepszą rolę kobiecą ma w kieszeni. Chyba, że dekret prezydenta USA nakaże przyznanie i tego Oscara Trumpowi.
Awatar użytkownika
Achim
Posty: 1560
Rejestracja: 13-07-2019 19:29:55
Lokalizacja: Wrocław

Re: Właśnie byłem w kinie

Post: # 222852Post Achim »

„ Dobry wieczór, dobry dzień“
Porażający film, przypominający/ tym, co zapomnieli/ czym jest totalitaryzm. Tym razem jest to powojenna wersja jugosławiańska pod znakiem towarzysza Tito. Wszechobecne donosiecielstwo, koszmarne mieszkania typu „ komunałki” , indoktrynacja, cenzura, a do tego wszechobecny system kartek na wszystko. Zachowanie w tym reżimie wolności twórczej/ bohaterami są filmowcy/ czy niezależności życiowej/ geje/ jest absolutną niemożliwością.
To mocne kino, przypominające słowa profesora Turskiego, że Auschwitz nie spadło z nieba, lecz powoli nadchodziło. Tu pierścień wobec gejowskiej pary reżyser- pisarz zaciska się powoli; zaczyna się od zabrania wolności artystycznej, kończy na walce o przeżycie. „ Dobry wieczór, dobry dzień „ to takie kino, które przeczołguje widzem psychicznie i stawia mnóstwo niewygodnych pytań.
Pozycja obowiązkowa !
Es gibt ein Leben und ich lebe es . Romy Schneider.
ODPOWIEDZ